Ptysie

Kategoria: Desery
dodano

Ptysie przepis


Uparłam się któregoś razu, że zrobię ptysie. Mój upór był uzasadniony, bowiem byłam o nie proszona już od dawna, ale efekt moich dotychczasowych prób był niezadowalający. No i się uparłam, że będę robiła tak długo, aż zrobię takie dobre ptysie z masą taką, jak dawniej można było kupić w cukierni. Słodką, lepką i obklejającą całą buzię. Z białek :)

Robiłam je tak trzy dni. Kosz się zapełniał kolejnymi porcjami masy, aż w końcu Eureka! (OK, wiem, że okrzyk nie oznacza odkrycia, ale nie o tym mowa). Zrobiłam krem niemal taki jak sobie wymyśliłam. Do szczęścia zabrakło mi agaru, żeby masa nie była taka zbita, a bardziej piankowa, ale i tak wyszło nieźle.

Zatem Panie i Panowie, prezentuję moje najnowsze odkrycie (przepis nie jest mój, ale wykopany niemal spod ziemi, bo z najdalszych zakątków internetów :) ).

 


Ptysie

Składniki:
Ciasto parzone:

  • 125g masła
  • 1 szkl. wody
  • 1 szkl. mąki pszennej
  • 4 jajka

 

Masa parzona z białek:

 

  • 3 białka
  • 200g cukru
  • 125ml wody
  • kwasek cytrynowy lub syrop malinowy - do smaku

 

 



Ptysie zdjęcie

Sposób przygotowania:
Ciasto:

Do niedużego garnka nalewamy wodę i dodajemy masło. Doprowadzamy do wrzenia i dodajemy mąkę. Całość (podgrzewając na wolnym ogniu) mieszamy do uzyskania jednolitej konsystencji. Gdy ciasto będzie dobrze wymieszane i gładko odchodziło od łyżki, wówczas odstawiamy do całkowitego ostygnięcia.

Piekarnik nagrzewamy do 180oC.

Gdy masa jest już zimna wbijamy kolejno jajka, po dodaniu każdego mieszamy mikserem z końcówkami do ciasta drożdżowego.

Gotową masę przekładamy do rękawa cukierniczego z końcówką w kształcie gwiazdki i wyciskamy na blachę wyłożona papierem do pieczenia.

Pieczemy ok. 30min.

Masa z białek:

Białka ubijamy na sztywną pianę. W między czasie z wody i cukru gotujemy syrop "do nitki"*. Następnie ubite białka zaczynamy ubijać na parze* i dodajemy syrop cukrowy i kwasek (lub syrop malinowy) do smaku. Na parze białka ubijamy ok. 20 min.

Ptysie:

Upieczone i ostudzone ciasto ptysiowe przekrawamy na pół. Masę białkową przekładamy do rękawa cukierniczego z tylką w kształcie gwiazdki i wyciskamy na każdy spód ciasteczka. Przykrywamy drugą odkrojoną połówką - czapeczką.

Można posypać cukrem pudrem.


Przepis na zaparzaną masę z białek pochodzi z: forum cincin.cc (od użytkowniczki BeataSz)


Ptysie kolejne zdjęcie

Notatki:
* Aby ugotować syrop do nitki należy: wodę zagotować razem z cukrem, zamieszać do całkowitego rozpuszczenia cukru. Gotować tak na średnim ogniu, aż syrop, który nabierzemy łyżeczką, gdy przechylimy łyżeczkę nie będzie skapywał i nie poleci jak woda, tylko będzie na tyle gęsty, że będzie spływał z łyżeczki tworząc cieniutką nitkę.

Nie jest on zbyt gęsty, więc się nie ciągnie, ale też nie leje się jak woda, a tworzy właśnie taką niteczkę lecąc z łyżeczki.



Jak oceniasz?
Srednia ocena: 4.82
Liczba głosów: 19


Komentarze:
Dagmara napisał(a) dnia 10-06-2017 14:18
Bardzo dziękuję za przepis na krem. U mnie powstał z ksylitolu zamiast cukru. Byłam pełna obaw czy wyjdzie bo ksylitolu nie da się ugotować na nitkę jednak wyszło rewelacyjnie. Z podanych proporcji wyszła mi spora micha tego kremu. Rewelacja!
Ania napisał(a) dnia 15-04-2017 19:55
Zrobiłam... Ale... W trakcie ubijania na parze zaczęła mi się ścinać masa :/ za wysoką temperatura chyba się zrobiła
grace napisał(a) dnia 27-03-2017 18:42
Mam pytanie? Ile szt ptysiów wychodzi z podanego wyzej prepisu???????????????
Ewa napisał(a) dnia 26-03-2017 08:04
Pytanie :czy syrop do bialek dodajemy goracy czy ostudzony?
Klaudia napisał(a) dnia 22-03-2017 17:24
Przepis jest świetny- zarówno na ciasto, jak i na piankę ptysiową. Od lat szukam w cukierniach prawdziwych ptysi i wszędzie dostaję bitą śmietanę. Ten przepis oddaje smak dzieciństwa. Proporcje ciasta i kremu dla mnie idealne- wyszło mi dziesięć średniej wielkości, nie nadmiernie wypełnionych kremem ptysi. Polecam wszystkim fanom prawdziwej pianki z białek! P.S. Piekłam ok. 40 min w 180 stopniach, a syrop cukrowy "do nitki" to około 120stopniC na termometrze cukierniczym.
Kuba napisał(a) dnia 21-03-2017 20:22
O co chodzi z tym ubijaniem ubitych białek na parze? Jak to niby ma wyglądać? Świeży w temacie gotowania jestem :)
grace napisał(a) dnia 21-03-2017 14:01
ile sztuk wyszło z takiej ilości masy ( 200g cukru)
Monia napisał(a) dnia 14-01-2017 16:10
Super!!!! Polecam wyszły przepyszne mniam...
Patrycja napisał(a) dnia 14-01-2017 10:31
Witam! Właśnie upiekłam ptysie i zrobiłam masę wyszła super! Ptysie maja być na jutro i zastanawiam sie czy mogę je juz przełożyć czy lepiej jutro rano? Jak Pani uważa? I gdzie najlepiej przechowywać ptysie? Pozdrawiam
Kasia napisał(a) dnia 01-01-2017 10:10
Najlepszy przepis jaki znalazłam , na zaparzaną masę z białek. Dziękuję za super przepis, pozdrawiam. Kasia
Iwona napisał(a) dnia 18-11-2016 15:07
Przepis wygląda rewelacyjnie :), mam pytanie - ile czasu krem zachowuje świeżość? Czy jest to doba czy kilka dni?
DOROTA napisał(a) dnia 18-11-2016 14:40
na koniec gotowania syropu trzeba dodac lyzke octu, wtedy sie nie "przegotuje" :)
Jadwiga napisał(a) dnia 13-11-2016 14:32
Dziękuje za przepis, wspaniały!! Smak z dzieciństwa. Dziękuje!!!!!
Marzena napisał(a) dnia 23-10-2016 13:49
Super przepis!
Katarzyna napisał(a) dnia 30-09-2016 17:15
Ptysie jak dawniej za czasów PRL-u . WLaśnie zrobiłam , masa bezowa pychota taka puszysta słodka chmurka.
dtime_Ania napisał(a) dnia 17-08-2016 19:42
Kasiu, podejrzewam, że powodem może być zbyt długie "smażenie" ciasta. W momencie, gdzie w przepisie jest "Całość (podgrzewając na wolnym ogniu) mieszamy do uzyskania jednolitej konsystencji" łatwo popełnić błąd i trzymać ciasto na ogniu zbyt długo. Wówczas zbyt dużo wody odparuje i po upieczeniu robi się flak. Przekonałam się o tym, gdy robiłam eklerki z trzech porcji ciasta na przyjęcie urodzinowe. Chciałam żeby wszystko wyszło idealnie, smażyłam ciasto długo, by na pewno wyszło dobre, a potem okazało się, że to był największy błąd w całym procesie przygotowania.
dtime_Ania napisał(a) dnia 17-08-2016 19:41
Jakaż była moja mina, gdy na niedługo przed przyjściem gości, gdy z dumą zerknęłam do piekarnika, by zobaczyć śliczne rezultaty mojej pracy, oczom ukazały się trzy blachy małych, podłużnych flaczków, które z puszystym ciastem na eklerek nie miały zupełnie nic wspólnego :) Zakładam, że w Twoim przypadku błąd mógł być podobny. Smażymy krótko i tylko do czasu, aż ciasto nie jest lepkie, a robi się zwarte. Pozdrawiam i przepraszam za taki Twojej pracy. Mam nadzieję, ze następnym razem się uda. Pozdrawiam.
Kasia napisał(a) dnia 15-08-2016 09:43
Dlaczego wyszly mi placki a nie wyrosniete kopczyki??
Kasia napisał(a) dnia 14-08-2016 19:39
Mi wyrastaja male nalesniki mimo ze robie wiezyczki. Moze jednak za mala warstwe ciasta robie??
Ania napisał(a) dnia 22-07-2016 20:40
Ptysie wyszły,ale bez kremu (akurat robiłam kawowy) bardzo wyczuwa się jajka a dostosowałam się do przepisu ,cóż,być może jajka były zbyt kurze :)...ogólnie ciasto udane :)
Ewelina napisał(a) dnia 11-06-2016 15:30
Właśnie jestem w trakcie robienia kremu. Trzymajcie kciuki. Dam znać o mi wyszło
Ela napisał(a) dnia 09-04-2016 07:19
Krem! Rewelacja! Wyszedł za pierwszym razem, nie doczekał nawet ciasta, zjedzony łyżka, bo cieżko było sie oprzeć temu smakowi! Pyszności!
Monika napisał(a) dnia 19-03-2016 22:27
Przepis na ciasto - świetny. Pierwsze podejście do ptysiów robiłam dzisiaj innym przepisem i niestety wszystkie wylądowały w koszu. Po długich poszukiwaniach czegoś konkretnego i sprawdzonego trafiłam tu i na szczęście przepis okazał się sukcesem. Niestety krem nie wyszedł puszysty. W smaku jest dobry i jest zwięzły jednak przypomina bardziej lepiącą maź niż sprężysty krem. Nikt nie narzeka bo nie wypływa, jednak nie trzyma kształtu. Wydaje mi się, że muszę nad nim trochę popracować.
Kasia napisał(a) dnia 13-03-2016 22:39
Moje nie wyszły za pierwszym razem idealne, ale zostały zjedzone w mig. Zamiast kwasku dodałam sok i skórkę z cytryny a także kropelkę olejku cytrynowego. Smak super, choć muszę popracować nad konsystencja:) taka uwaga z mojej strony, robiąc oczywiście pierwszy raz: krem z 3 białek wystarczył na połowę ptysi... Choć nie dawałam jakoś duzo kremu do środka. Następnym razem zrobię krem z podwójnej porcji.. Ale dzięki za przepis:)
siwa napisał(a) dnia 05-03-2016 17:56
Pycha pycha pycha ;smak jak z cukierni ale naturalny. Brawo
Agfa napisał(a) dnia 01-03-2016 00:11
Świetny przepis:) krem z białek wysmienity:) syrop wyszedł idealnie:)
Dorota napisał(a) dnia 28-02-2016 15:18
Właśnie zrobilam, przepis rewelka.
Paulina napisał(a) dnia 25-02-2016 21:59
Witam, a co z tym agarem? kiedy i jak go można dodać, czy ptysie przetrwają do dnia następnego? Zawsze jak robiłam, to następnego dnia pływały.
Renata napisał(a) dnia 08-02-2016 17:32
dopiero co skonczylam robic...wysmienite..polecam wszyskim.. :-)) a syrop musialam gotowac 2 razy ale bylo warto..pozdrawiam
dtime_Ania napisał(a) dnia 04-02-2016 21:27
Jojo, bardzo serdecznie dziękuję. Ptysie robione dla szczególnej osoby, więc musiałam się postarać :)
dtime_Ania napisał(a) dnia 04-02-2016 21:09
Ewo, to ja bardzo dziękuję za komentarz. Serdecznie pozdrawiam :)
JoJo napisał(a) dnia 03-02-2016 09:57
To jest najlepszy i najbardziej profesjonalny przepis na ptysie jaki mozna znalezc. Ptysie smakuja jak te z cukierni i masa bezowa jest poprostu nieziemska w smaku. Genialna robota Aniu ;-)
ewa napisał(a) dnia 20-01-2016 20:36
ja robilam kiedys zawodowo w cukierni i wlasnie taki krem robilismy do cieplych lodow ale tam byly wieksze porcje iwlasnie dzisiaj przyszlo mi do glowy by poszukac go w internecie no i jest bardzo dziekuje
dtime_Ania napisał(a) dnia 08-10-2015 15:20
Asiu, wydaje mi się, że powinnaś ów syrop gotować na bardzo małym ogniu (by woda mogła odparować) i nie za długo, bo wówczas zrobi się karmel. Mi za pierwszym razem wyszło dokładnie to samo co Tobie (długie szorowanie garnka w bonusie), za drugim zastosowałam się do wspomnianych wskazówek i było ok. Poza tym syrop po lekkim ostygnięciu gęstnieje, więc gorący nie musi być tak bardzo gęsty. Mam nadzieję, że za drugim razem się uda (no i, że nie zraziłaś się na tyle, że drugiego razu nie będzie). Serdecznie pozdrawiam.
dtime_Ania napisał(a) dnia 08-10-2015 15:08
Maju, dziękuję za komentarz. Baardzo się cieszę, że ptyśki wyszły i smakowały :) Pozdrawiam
Asia napisał(a) dnia 06-10-2015 11:38
Próbowałam zrobić tą piankę i syrop nie wyszedł :( spalił się na karmel a mimo tego był nadal rzadki :( co robiłam źle?
maja napisał(a) dnia 25-09-2015 12:49
Super przepis ptysie wyszly przepyszne Jestem zachwycona bo nie ukrywam uwielbiam ta mase z bialek
Agnieszka napisał(a) dnia 29-04-2015 20:39
Wyszły doskonałe ☺ Dziękuję za przepis
magda napisał(a) dnia 03-04-2015 21:46
Witam,dzisiaj robiłam pierwszy raz mase z białek, troszeczkę inną- bez syropu z cukru, po prostu wsypalam cukier dodałam kwasku i szprycowałam rurki :) jutro sprawdze efekt, ale te ptysie na pewno zrobie :)
dtime_Ania napisał(a) dnia 02-04-2015 16:32
Jolu, fantastyczny pomysl mi podsunelas. Mysle, ze z okazji jakiegos 'domowego' swieta go wykorzystam. Dziekuje i pozdrawiam :)
Jola napisał(a) dnia 30-03-2015 15:57
Parę lat temu, robiłam ptysie na wesele córki,były to łabędzie . Piekłam dodatkowo szyjki z główkami łabędzi. Wierzch z ptysi kroiłam na pól i były małe skrzydła. Krem był z białek z dodatkiem galaretek. Ptysie -łabędzie zrobiły furorę.
dtime_Ania napisał(a) dnia 21-02-2015 09:53
Rozalio, syrop nie musi być malinowy. Możesz zastosować dowolnie inny, z tym, ze malinowy wydawał mi się mieć najbardziej wyrazny smak dlatego go użyłam.
dtime_Ania napisał(a) dnia 21-02-2015 09:51
Weroniko, zdecydowanie odradzam. Poniewaz bialka ubija sie na parze dosyc dlugo, lepiej bedzie jesli zrobisz to wedlug przepisu. Obawiam sie, ze jesli zaczniesz je ubijac bezposrednio w garnku z grubym dnem (nawet w tym, do ktorego uprzednio wlewa sie wode), to sie szybko zetna i zamias piany wyjdzie jajecznica ;) Pozdrawiam
Rozalia napisał(a) dnia 20-02-2015 22:45
Czy strop musi być malinowy ?
Weronika napisał(a) dnia 20-02-2015 22:43
Hej mam pytanko: Czy zamiast "bijąc na parze" w dwóch warunkach to mogę wykorzystać ten specjalny do mleka ? Wiesz ten z podwójnym dnem do którego wlewa się wodę ?
dtime_Ania napisał(a) dnia 12-02-2015 14:59
Łucjo, syrop wlewam zawsze gorący do białek, które uprzednio chwilę ubijam na parze. Dzięki temu białka są już nieco ogrzane, a syrop dalej jest lejący i nie gęstnieje. Pozdrawiam
łucja kaczmarek napisał(a) dnia 10-02-2015 21:03
ten syrop ma być goracy czy zimny ?
dtime_Ania napisał(a) dnia 08-02-2015 11:01
Tak, z powodzeniem masło można zastąpić margaryną. Pozdrawiam
Aniaa napisał(a) dnia 02-02-2015 15:31
Czy zamiast masla moze byc margaryna Kasia?
Ela napisał(a) dnia 14-12-2014 12:14
Za pierwszym podejściem masa mi się udała. ..mega pyszne!!!smak dzieciństwa !!pozdrawiam
dtime_Ania napisał(a) dnia 01-12-2014 22:58
Ula, trzymam kciuki, aby się udał :) Pozdrawiam serdecznie!
Urszula napisał(a) dnia 29-11-2014 22:20
Poszukiwałam tego przepisu i jak czas pozwoli to w okresie przedświątecznym wypróbuję, pozdrawiam :)
Magda napisał(a) dnia 28-10-2014 14:13
Już kiedyś próbowałam zrobić ten krem russel. Bez powodzenia. Tą wodę z cukrem trzeba gotować wieczność a i tak się nie udaje. Ile wam zajęlo ugotowanie syropu "do nitki"?
dtime_Ania napisał(a) dnia 28-10-2014 00:51
Marto, bardzo mi przykro, ze ptysie nie wyszly, tym bardziej, ze wiem, ze jest przy nich troche pracy. Krem rzeczywiscie jest dosyc kaprysny i mi samej zaczal wychodzic dopiero po drugiej czy trzeciej probie. Z ciastem natomiast nie mialam nigdy problemow, a podobne pieke przy mini-ptysiach i eklerkach. Moze - jesli jeszcze kiedys zdecydujesz sie sprobowac - zacznij wlasnie od samego ciasta, nadzienie mozna zawsze zastosowac dowolne (bita smietane, kremy budyniowe czy nadzienia, ktore stosuje sie do rolad owocowych). Mam nadzieje, ze jeden przepis nie zrazi Cie do innych prob. Pozdrawiam
Marta napisał(a) dnia 20-10-2014 22:04
Z przykrością stwierdzam, że ptysie mi nie wyszły. Jestem mega zawiedziona. Ciasto musiałam piec dłuzej i nawet nawet ale krem? zupełna porażka. Nie wiem czy jeszcze kiedykolwiek odważę się zabrać za te ciastka. A szkoda :(
dtime_Ania napisał(a) dnia 05-10-2014 05:59
bet, szczerze mówiąc nie pamiętam ile ptysiów mi wyszło z tego przepisu (robiłam je baaaardzo dawno temu), ale sądzę, że ok. 6-8 sztuk. Pozdrawiam
bet napisał(a) dnia 04-10-2014 17:21
super , ale na jaka ilos ptysi jest podany przepis?
dtime_Ania napisał(a) dnia 09-04-2014 23:19
Cudownie! Bardzo się cieszę i dziękuję za informację. Pozdrawiam serdecznie
agnieszka napisał(a) dnia 05-04-2014 15:41
ptysie wyszły super, właśnie mój mąż siedzi obok mnie i się zajada, dzieki za przepis pozdrawiam.
Agnieszka napisał(a) dnia 05-04-2014 11:02
Dzięki , wszystko zrozumiałam :) POZDRAWIAM !
dtime_Ania napisał(a) dnia 03-04-2014 23:13
Białka ubijamy na parze - czyli do garnka średniej wielkości nalewamy trochę wody i stawiamy go na maszynce na małym ogniu. Do tego średniego garnka z wodą wkładamy garnek mniejszy w którym znajdują się białka. Białka ubijamy w tym mniejszym garnku, podczas gdy woda w garnku większym (w którym stoi nasz mniejszy garnek) cały czas się gotuje, wytwarzając gorącą parę. Mam nadzieję, że jakoś sensownie to wytłumaczyłam. Pozdrawiam!
Agnieszka napisał(a) dnia 02-04-2014 12:36
co to znaczy, że białka ubijamy na parze?
dtime_Ania napisał(a) dnia 22-03-2014 21:28
Dziękuję i pozdrawiam :)
Joanna napisał(a) dnia 21-03-2014 12:18
Absolutny strzal w dzesiatke, ptysie wychodza jak z cukierni :-)
dtime_Ania napisał(a) dnia 07-02-2014 16:01
Moniko, syrop dodajemy ciepły. Ważne tylko by wlać go małym strumieniem, cały czas ubijając, a nie wszystko na raz. Pozdrawiam
Monika napisał(a) dnia 05-02-2014 19:42
witam a ten syrop ma być ostygnięty przed dodaniem do białek czy może być ciepły dziękuje za odp
dtime_Ania napisał(a) dnia 11-11-2013 16:58
Bardzo się cieszę, że Ci smakowały. Ja uwielbiam je za smak , no i ten zawsze upaćkany kremem czubek nosa :)
iwona napisał(a) dnia 10-11-2013 13:39
Super ptysie od dawna mazylam o takim smaku dzieciństwa:)

Dodaj komentarz

Twoje imię: