Cukierki mleczne

Kategoria: Desery
dodano

Cukierki mleczne przepis

 

Zatytułowałabym ten wpis: „smaki dzieciństwa”, bo smak tych cukierków właśnie takie skojarzenia nasuwa.

 

Zachciało mi się krówek i co prawda krówki nie wyszły, ale za to przypomniałam sobie inny, dawno zapomniany smak.

 

Cukierki ciągną się jak masa krówkowa, smakują jak dawne mleczne cukierki, tylko kłopot jest właśnie w tym ciągnięciu, ale o tym w notatkach. Ja mam pierwszy przepis na cukierki za sobą i raczej poszukiwania będą trwały dalej, bo wymarzyły mi się krówki ciągutki :)

 


Cukierki mleczne

Składniki:
  • 1 szklanka mleka skondensowanego słodzonego (niecała puszka)
  • 230g golden syrup
  • 180g masła
  • niecałe 2 szkl. drobnego cukru


Cukierki mleczne zdjęcie

Sposób przygotowania:

Wszystkie składniki umieszczamy w garnku (najlepiej z grubym dnem) i trzymając na małym ogniu doprowadzamy do wrzenia. Uwaga – trzeba często mieszać.

 

Gdy mieszanka zacznie wrzeć, gotujemy ją ok. 7min. (Podobno im dłużej, tym twardsze będą później, ale osobiście tego nie sprawdziłam). Następnie przelewamy zawartość garnka do wysmarowanej olejem formy – ja użyłam dwóch keksówek.

 

Odstawiamy masę do ostygnięcia, a gdy już stwardnieje kroimy w kosteczkę i zawijamy w celofan lub papier woskowany.*

 

Można przechowywać w zamkniętym pudełeczku do tygodnia.**

 

 

Przepis pochodzi z: mojewypieki.com



Cukierki mleczne kolejne zdjęcie

Notatki:

* i **  Z masą miałam sporo kłopotów, bo po ostygnięciu co prawda lekko stwardniała, ale była meeeega ciągnąca i trudno było ją kroić, a o zawijaniu w papierki raczej nie miałam co myśleć. Gdy po małych trudnościach udało mi się ją wyjąć z formy, owinęłam ją w papier woskowany (tu filozofii nie było, bo akurat taki jest u mnie sprzedawany do pieczenia) i wstawiłam ją do lodówki. Po jakiejś godzinie, może półtora masa nie była całkiem twarda, ale na tyle stwardniała/zgęstniała by dało się ją pokroić i owinąć w papierki. Zaraz po tym cukierki włożyłam do plastykowego pudełka, szczelnie zamknęłam i przechowywałam w lodówce. Zatem lodówka była moim sposobem na zgęstnienie kleistej masy :)

 

W jednym z komentarzy na moichwypiekach wyczytałam, że ktoś poradził sobie dodając nieco więcej cukru i podgrzewając … trzeci raz. Grunt, że się udało.





Jak oceniasz?
Srednia ocena: 4.83
Liczba głosów: 3


Komentarze:

Dodaj komentarz

Twoje imię: